Pierwszy start w sezonie

ÖTILLÖ Swimrun Hvar 2019 – dystans sprint i dystans world series. Dwie różne trasy, zupełnie inne warunki pogodowe. Sprint wymagający ze względu na częste duże różnice temperatur – na biegu gorące słońce i bardzo zimna woda podczas pływania. Word series jeszcze bardziej wymagający – nieustający deszcz, wiatr, fale i długotrwałe zimno. Doświadczenia jakie zdobyliśmy na tych zawodach z pewnością przyniosą nam korzyści na kolejnych startach – nareszcie wspólnych!

Hvar to miejsce, które warto odwiedzić. Piękne widoki można podziwiać bez względu na pogodę.

Zuza, podczas startu z Grześkiem, uwierzyła w swoje postępy, a w szczególności poprawę pływania. Nasze wspólne długie rozpływania bardzo jej pomogły i odcinki 200, 400, czy 600 metrów nie były żadnym trudem. Nawet, gdy okazało się, że tym razem będzie płynąć z przodu dała radę i nawet wyprzedzali inne zespoły.

Na pierwszym planie Zuza z Grześkiem w piankach NU.

Oczywiście dochodziło zmęczenie na końcowych etapach, ale głowa pracowała idealnie. Wiemy również nad czym chcemy się teraz skupić na treningach by Zuza jeszcze lepiej biegała. Start pokazał również pewne drobne niedociągnięcia natury sprzętowej. Zuza założyła krótkie skarpetki i wie, że kolejnym razem koniecznie muszą być DŁUGIE, minimum za kostkę, aby rzep chipa nie ocierał ścięgna achillesa. Poza drobiazgami sprint został pokonany bardzo sprawnie. Zmiany wychodziły świetnie, można by rzec synchronicznie.

W powodzeniu startu Zuzy i Grześka mogło mieć ich podejście, na luźnej głowie, jako start nazwijmy to „testowy”. Wojtek nie lubi tego określenia, bo „jak się startuje to się startuje, a testy robi się na treningach”, ale zespół „just friends” chciał pościgać się dla przyjemności i doświadczenia startu w serii ÖTILLÖ. Bez żadnego założenia czy parcia na wynik. TO z pewnością była ich siła oraz fakt, że znają się od urodzenia i wielokrotnie zdali egzamin współdziałania.

Upragniony finisz. Radość mieszająca się z niedosytem. Jeszcze tu wrócimy!

Długi dystans dla Jacka i Wojtka był innego rodzaju wyzwaniem. Były to pierwsze zawody, w których startowali drugi raz i chcieli poprawić swój czas, zdobyć wyższe miejsce. Jednak z powodu kiepskich warunków pogodowych nie mogli w 100% porównać tego startu z ubiegłorocznym.

Ostatnie rzucenie okiem na trasę przed startem.

Z uwagi na bezpieczeństwo zawodników – silny wiatr i duże fale – trasa została lekko zmieniona. Najdłuższe pływanie, choć krótsze od oryginalnej trasy (nie 3000 a 2600 metrów), z racji fal i zimnej wody, bardziej dało się we znaki niż rok wcześniej.

Bardzo trudno było się im rozgrzać i bardzo zmarznięci musieli pokonać kilka sekcji biegania i pływania. Dopiero na długim bieganiu udało się nabrać temperatury. Natomiast odcinek biegowy – około 12 kilometrów w wymagającym terenie, który rok wcześniej sprawił im najwięcej wysiłku – pokonali o ponad 10 minut szybciej. A całą trasę pokonali o 20 minut szybciej vs rok ubiegły. Zebrane przez kilka wspólnych startów – w Polsce i za granicą – doświadczenie pozwoliło im przetrwać wszystkie trudy i z ogromnym zadowoleniem dotrzeć do mety.

Ważnym dla nas elementem całego wyjazdu było również kibicowanie sobie na wzajem. Możliwość zobaczenia drugiej osoby w swimrunowej akcji daje inny obraz partnera. Wyraz twarzy, przedstawiający zmęczenie, uśmiech czy też skupienie – każdy z tych elementów można było dostrzec i w pewnym stopniu poznać wzajemne zachowanie na trasie.
Będąc zawodnikiem możliwość usłyszenia kibicującego i wspierającego partnera na trasie dodaje mnóstwo energii. Po zawodach mogliśmy się wymienić odczuciami, wrażeniami i dowiedzieliśmy się co motywuje, co denerwuje drugą osobę, jak reagujemy na poganianie, czy narzekanie, czy może sami narzekamy.

Malownicze wyjście na wyspę Hvar, to jeden z ciekawszych elementów długiej trasy
ÖTILLÖ  Hvar dla kibiców.

Przemyślcie czy znacie swoich partnerów i wiecie jak reagują na trasie zawodów. Pomyślcie też jak Wy się zachowujecie. Wolicie ścigać się w ciszy? Wolicie robić dużo hałasu? Potrzebujecie ciągłej motywacji od partnera czy potraficie sami się motywować wspierając partnera?

Dodaj komentarz